Piątek, Lipiec 31st, 2009
Tym razem felieton będzie namawiająco - agitacyjny, więc nie jestem pewien, czy w ogóle można nazwać taki gatunek twórczości (przez duże tfu) felietonem, ale trudno, w najgorszym razie stanę się prekursorem nowej formy literackiej.
Temat drażni mnie od dawna, a myślę sobie, że każdemu, kto jeździ motocyklem po polskich drogach, też nie jest obcy. Chodzi o płatne autostrady. Z faktem pobierania myta (tak to się dawniej nazywało) jakoś jeszcze mogę się pogodzić (chociaż w niektórych krajach ten przykry obyczaj wcale nie obowiązuje), tylko czemu k... tak drogo?